10 rzeczy, które warto wiedzieć przed przejściem na weganizm

  1. Weganizm to nie tylko to co jemy, ale także nasze codzienne wybory, np.: kosmetyki bez substancji odzwierzęcych, ekologiczna chemia gospodarcza.
  2. Ciężko jest zamienić nabiał. Nabiał dosłownie działa na nasz mózg jak narkotyk (obejrzyj: What the health na Netflix’ie) na co dzień, w pierwszych tygodniach diety poszukujesz tej tłustości, chcesz ją odtworzyć. Niestety, roślinne substytuty smakują inaczej. Mówię tu niestety dla początkujących, ale wszystko jest kwestią czasu i IDZIE się przestawić. Teraz zwykły ser smakuje dla mnie dziwnie.
  3. Nie wyrzucę mięsa w 100% z domu. Mam 2 psy, które genetycznie są stworzone do konsumpcji mięsa. Wszyscy, którzy próbują to zmienić u swoich zwierzaków- narażają je na poważne skutki zdrowotne. Człowiek w teorii jest wszystkożerny tzn. Że może zdecydować, natomiast nasi domowi przyjaciele posiadają znacznie inne układy pokarmowe. Zwiększyła się moja świadomość propos karm, które im podaję. Szukam takich które są dla nich jak najlepsze. Wspaniałą alternatywą do powszechnie znanych marek jest skandynawska karma z… robaków. Jest ona niezwykle odżywcza oraz hipoalergiczna! 
  4. Wełna, jedwab, kaszmir, skóra…. te wszystkie materiały używane w przemyśle odzieżowym poszły w odstawkę. Tzn. Te co posiadałam wydałam rodzinie lub zachowałam, ale noszę sporadycznie, ponieważ zaczęły mnie odrzucać. Zdania na ten temat są podzielone. Wiele osób sądzi, że nie ma nic złego w kupnie takich ubrań w wersji używanej. Byleby nie wspierać rynku kupując nowe.
  5. Nie wszystko co posiada napis “roślinne” jest wegańskie. Dużo producentów oszukuje, należy czytać skład.
  6. Trzeba nauczyć się, że nie wszyscy zaakceptują twoje wybory. Wiele osób powołuje się na “tradycję” jedzenia mięsa czy korzystania z produktów odzwierzęcych- jest to najczęstszy argument.
  7. Nie zmienisz nikogo na siłę. Lepiej ze spokojem dzielić się faktami ze swojego życia, dawać próbować różnych potraw i sobą pokazywać weganizm, niż bez efektywnie gadać do uparciucha.
  8. Je się ilościowo więcej! Żeby zaspokoić swoje zapotrzebowanie kaloryczne, nie można jeść sałatki na obiad… no chyba, że jest lato i przez gorący klimat po prostu nie chce się jeść. Ale generalnie należy dbać o podaż białka oraz węglowodanów z produktów pełnoziarnistych. Łatwo mieć niedobory, jeżeli nie je się z głową.
  9. Nie jest to wcale taka wielka zmiana. Wbrew pozorom przychodzi bardzo naturalnie, z każdym etapem pogłębia się nasza świadomość i idzie co raz lepiej.
  10. Nie jest to droga dieta. Należy troszkę się do edukować, wiedzieć jakie są warzywa sezonowe, zrobić własne mrożonki, własne pasty na chleb… prościzna! Oczywiście, może być drogo, jeżeli non stop kupuje się wędliny sojowe i tym podobne. Ale niestety nie są one tak czy siak za zdrowe 😉

    Natka

Mamy więcej artykułów 🙂

Tempeh czy tofu? Jaki zamiennik białka zwierzęcego wybrać?

10% Promocji

Subskrybuj nasz newsletter a otrzymasz kod obniżający całkowite zamówienie o 10%.
Wysyłamy same super rzeczy jak pyszne nowe przepisy i ciekawostki z wege świata.
(kod znajduje się w zakładce oferty)

Manufaktura Tempeh

BORÓWIEC
Ul.Łąkowa 11
62-023
+48 609229007
[email protected]