Soja: źródło zdrowia czy prowodyr chorób?

Każdego roku, ludzie uprawiają nawet 364 milionów ton soi. W przeliczeniu, jest to 41kg tego produktu przypadające na każdą osobę na Ziemi. Niestety, fakty jasno pokazują, że większość soi nie jest przekształcana w Tempeh czy spożyta jako Edamame. Największa ilość produktu trafia jako pasza dla zwierząt gospodarczych. Natomiast ludzie spożywają najwięcej soi pod postacią oleju sojowego.

Czy powinno się jeść soję?

Rośliny strączkowe, takie jak soja, stanowią znaczną część diety w
 
niebieskich strefach świata. Tradycyjni mieszkańcy Azji jedzą dużo soi, głównie w postaci tofu i miso. I należą do najdłużej żyjących ludzi na świecie. Ciekawym jest również badanie Okinawa Centenarian Study, 25-letnie badanie sponsorowane przez japońskie Ministerstwo Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej, które wykazało, że w porównaniu z Amerykanami mają oni oszałamiająco o 80% mniej przypadków raka piersi i raka prostaty – oraz mniej o połowę przypadków raka jajnika i raka okrężnicy. Badania wykazały również, że regularne spożywanie pełnowartościowych produktów sojowych wiąże się z niższymi wskaźnikami chorób serca, cukrzycy typu 2 i wielu postaci raka.

Niestety, soja jest również przedmiotem pewnych kontrowersji w społeczności zajmującej się zdrowiem. Oskarżenia o soję obejmują wszystko, od możliwości dostania ginekomastii, po samego raka piersi. Na szczęście takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko, ponieważ mają miejsce tylko wtedy, kiedy spożycie soi przekracza normę. Istnieją również kontrowersje wokół uprawy soi, która przyczynia się do niszczenia lasów deszczowych. A poza tym jest fakt, że większość soi uprawianej obecnie jest genetycznie modyfikowana, a większość soi spożywanej przez ludzi jest wysoce przetworzona.

Ale czy to na przykład oznacza, że powinieneś unikać organicznych produktów sojowych, takich jak Tempeh? Jakie są fakty na temat soi? Zanurzmy się i poznajmy fakty dotyczące soi.

 

Gdzie rośnie soja i do czego jest wykorzystywana?

Mimo że soja pochodzi z Azji Wschodniej, obecnie jest obficie uprawiana w Brazylii, Argentynie, Indiach, Paragwaju, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych – i to tam właśnie, rośnie jej najwięcej ze wszystkich pozostałych krajów. Od skromnych początków – kilka nasion wyhodowanych przez kolonistę w Gruzji w 1765 roku – soja skolonizowała większość amerykańskich pól uprawnych. W rzeczywistości w USA każdego roku uprawia się około 83 miliony ton soi na 75 milionach akrów ziemi. To ponad 100 razy więcej niż cały stan Rhode Island.

Dla porównania, pszenica zajmuje około 50 milionów akrów, podczas gdy kukurydza znajduje się na szczycie list przebojów z 90 milionami akrów. Ale w przeciwieństwie do tych upraw soja może faktycznie przywrócić żyzność glebie, jeśli będzie uprawiana w sposób odpowiedzialny- obracanie soi w cyklach sadzenia zwiększa plony bawełny ze względu na zdolność roślin strączkowych do przenoszenia obojętnego azotu z powietrza do gleby.

Możemy śmiało pomyśleć o tym, że soja może być czymś w rodzaju cudownego plonu, karmiącego ludzi i uzupełniającego glebę rolniczą. Niestety większość naszych upraw soi wykorzystujemy w sposób marnotrawny i szkodliwy dla środowiska. Ponad 70% olbrzymiej ilości soi uprawianej w Stanach Zjednoczonych jest pokarmem dla zwierząt gospodarczych. A jeśli chodzi o soję spożywaną przez ludzi w USA, Ameryce Południowej i Europie, duża jej część jest przetwarzana między innymi na olej sojowy i izolat białka sojowego.
Z drugiej strony w krajach azjatyckich całe ziarna soi i sfermentowane produkty sojowe przeznaczone do bezpośredniego spożycia przez ludzi – takie jak edamame, tempeh, natto i orzechy sojowe – były od wieków znacznie bardziej powszechne.

Wartości odżywcze soi

 

Wartość energetyczna

446kcal

Białko    

36,5g

Węglowodany

30,2g

Cukier

7,33g

Błonnik

9,30g

Tłuszcze

19,94g

Wit. C

6,00mg

Wit. B3

1,62mg

Beta karoten

13,00 µg

Wit. K

47,0 µg

Wapń

227mg

Magnez

280mg

Fosfor

704mg

Żelazo

15,70mg

 

Ciemna strona soi

Soja jest jednym z ośmiu głównych alergenów, które należy wyraźnie zidentyfikować na etykietach żywności.

Większość soi spożywanej bezpośrednio przez ludzi jest przetwarzana na olej sojowy, izolaty białka sojowego i inne produkty rafinowane. Te wysoko przetworzone produkty nie są dla Ciebie tak dobre, jak spożywanie całych produktów sojowych. Olej sojowy nie zawiera białka, błonnika ani izoflawonów. Przetworzone produkty sojowe, takie jak sojowe hot dogi, lody lub batoniki, zwykle zawierają również dodatki chemiczne, mniej ogólnych składników odżywczych i mają wyższe stężenia inhibitora trypsyny, co sprawia, że są trudniejsze do strawienia niż pełnowartościowa żywność sojowa. Ponadto, o ile żywność zawierająca soję nie jest certyfikowana jako ekologiczna lub certyfikowana bez GMO, pochodzi z roślin zmodyfikowanych genetycznie.

W 2018 roku 94% nasion soi w USA zostało bezpośrednio spryskanych glifosatem i innymi herbicydami, z których niektóre są rakotwórcze. Producent glifosatu opublikował najnowsze wiadomości, że był przedmiotem ponad 10 000 procesów sądowych w sprawie raka. Wybierz soję ekologiczną lub bez GMO, aby omijać te trujące substancje.

Nierozsądne globalne spożycie soi jest główną przyczyną niszczenia lasów tropikalnych. Wielkie przemysły rolnicze często wypychają drobnych rodzinnych rolników z biznesu. Ale dokąd zmierza ta cała soja? 
Około trzy czwarte światowych zbiorów soi jest wykorzystywane jako pasza dla zwierząt. To nie tylko nieefektywne. To odwrotna fabryka białek. Czemu? Ponieważ do wyprodukowania jednego funta wołowiny paszowej potrzeba około 12 funtów paszy (takiej jak kukurydza lub soja). W przypadku wieprzowiny potrzeba około siedmiu funtów paszy, aby wyprodukować jeden funt jadalnego mięsa, a dla kurczaka – około czterech. Tak więc, jakkolwiek może się to wydawać sprzeczne z intuicją, jeśli chcesz uchronić pola uprawne i lasy deszczowe przed przekształceniem ich w plantacje soi, możesz być najbardziej skuteczny, jeśli jesz więcej soi, a mniej mięsa. W funcie wołowiny z paszy jest tak naprawdę więcej soi niż w funcie tofu.

Podsumowując, soja jest wspaniałym, zdrowym produktem, który jak wszystko inne może mieć skutki uboczne w obliczu nadużycia. Należy wybierać produkty nie wysoko przetworzone, pełnowartościowe, z certyfikowanych upraw, wolne od GMO.

Wpadnij na naszego bloga

Tempeh czy tofu? Jaki zamiennik białka zwierzęcego wybrać?

10% Promocji

Subskrybuj nasz newsletter a otrzymasz kod obniżający całkowite zamówienie o 10%.
Wysyłamy same super rzeczy jak pyszne nowe przepisy i ciekawostki z wege świata.
(kod znajduje się w zakładce oferty)

Manufaktura Tempeh

BORÓWIEC
Ul.Łąkowa 11
62-023
+48 609229007
[email protected]